Zbliżają się Święta, czas pełen wzajemnej życzliwości i uśmiechu. Niedługo za oknem pojawi się śnieg, który sprawi, że oczekiwanie na mikołaja będzie jeszcze bardziej magiczne. Także pod względem czasu wolnego jest to okres bardzo korzystny, gdyż w grudniu wypada kilka dni, które są ustawowo wolne od prac y.

Nie da się ukryć, że szczególnie lubianą atrakcją, nie tylko dla dzieci, jest otwieranie prezentów. Święta to taki magiczny czas, że radość sprawia, zarówno otrzymywanie jak i dawanie upominków najbliższym. Opakowane świątecznym papierem pudełka, często przynosi mikołaj wcześniej, przez co kuszą swoim wyglądem biednych domowników już kilka dni przed uroczystością. To nie jedyna pokusa! Zapach przygotowywanych potraw- on także sprawia, iż chcemy już zasiąść do Wigilijnego stołu.

Takie oto przygotowania zastaje Mikołaj i dziw bierze, że chce mu się w Święta pracować. Dlatego doceniajmy jego zaangażowanie! Jest z lekka kulturystą, dźwiga ogromny wór, który zdaje się napełniać niżeli opróżniać – pomimo odbycia podróży po wielu już domach. Jest trochę „przy kości” co sprawia, że może mieć trudności z dostaniem się pod daną choinkę. Jak on to robi?
Kominy nie są konstruowane z uwzględnieniem corocznego nawiedzania ich przez Świętego Mikołaja. Biorąc pod uwagę tusze staruszka, musi być to wielce problematyczne! Nigdy nie było mi dane przyglądać się całemu procesowi działania człowieka z brodą, ale podziwiam go za hard ducha i nieustępliwość. Bo jak można wytłumaczyć pojawienie się prezentów pod choinką, w momencie, gdy temperatura w mieszkaniu osiągnęła magiczne 25 stopni?

Ogrzewanie mieszkania to zimą priorytet i każdy w swych wydatkach uwzględnia koszta
z tym związane. Rodzi się pytanie: czy dym wydobywający się z komina nie zniechęca Mikołaja do stoczenia bitwy o nasz uśmiech na twarzy? Czy jego długa broda niczym maska wentylacyjna ochrania go przed dymem? Jak sobie radzi z gorącem? Na te pytania nie uzyskamy odpowiedzi. Mikołaj istnieje, bo są prezenty. To logiczne. Musimy podobnie jak on, nieustępliwie dążyć do celu i nie poddawać się pomimo przeciwności.

Nie wiem jak będzie wyglądała przyszłość, czy zaczną budować domy bez kominów…? Czy wtedy Mikołaj zapuka do drzwi? Jedno jest pewne: musimy być grzeczni, bo jednym
z warunków jest przybycia zawsze będzie nasze zachowanie i stosunek do innych ludzi.

Jeśli chcemy żeby Święta były niezapomniane, zawsze starajmy tworzyć atmosferę wzajemnego szacunku i radości. Zamiast porozrzucanych (zużytych) skarpet… Powieśmy te czerwone, na kominku i obserwujmy czy przybysz z brodą napełni je słodyczami i innymi drobiazgami. Jeśli tego nie zrobi, to jest dla nas ważna informacja, że nie do końca zasłużyliśmy na obdarowanie. Coś trzeba zmienić w swoim życiu i nie będzie to pewnie remont i przypuszczenia, że komin okazał się za wąski dla naszego Mikołaja. On zawsze znajdzie sposób by dostać się do domu. Nawet jeśli pod twoją choinką nie pojawi się paczuszka, to spójrz na to z innej strony… Być może prezentem, który powinieneś dostrzec jest kochająca rodzina, szacunek w pracy czy uśmiech koleżanki z bloku obok.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą KominySystem, która między innymi sprzedaje systemy kominowe.