Choć popularność rozwiązań związanych z inteligentnymi budynkami wciąż rośnie, to jednak nadal można spotkać nierzetelne źródła wiedzy. Często są one przyczyną fałszywych wyobrażeń o inteligentnych domach. Negatywne skojarzenia najczęściej mają swoje źródła w braku wiedzy i przekazywaniu obiegowych opinii, które nie często nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą. Dlatego ten artykuł ma na celu zburzenie niektórych mitów, które narosły wokół inteligentnego budownictwa i rozwianie wątpliwości osób, które wahają się, czy warto zainwestować w tego rodzaju nowoczesną technologię.

Inteligentne budynki to spora inwestycja

Mówienie o inteligentnych budynkach w kontekście niezwykle luksusowych miejsc, które są poza zasięgiem finansowym większości osób, to jeden z największych mitów związanych z tą branżą. Nie da się ukryć, że jedną z przyczyn takiej sytuacji są skojarzenia z filmami, gdzie próżni bogacze korzystali z wygód, które mogły wydawać się fanaberią. Zalicza się do nich np. włączanie światła na klaśnięcie. To zdecydowanie fałszywy obraz, bowiem istota tego rodzaju budownictwa tkwi w obniżaniu kosztów i rozwiązaniach, które pomagają w komfortowym życiu. Inteligentne instalacje w ciągu ostatnich lat znacznie staniały, dzięki czemu stały się dostępne nie tylko dla tych najbardziej zamożnych. Co więcej, zastosowanie niektórych rozwiązań, pozwala zaoszczędzić w przyszłości. Przede wszystkim na rachunkach za ogrzewanie i oświetlenie. System potrafi dobrać odpowiednią temperaturę, sam wyłącza się, gdy nie ma nas w domu, można zaprogramować co do godziny, kiedy w wybranych pomieszczeniach ma panować niższa, a kiedy wyższa temperatura. Ponadto odpowiednio zaprogramowane urządzenie wyłączy za nas oświetlenie i wyraźnie zmniejszy koszty eksploatacyjne domu. A zatem może być tylko niewygodnie, ale i oszczędnie. Czego chcieć więcej?

System zwariuje i stracimy kontrolę nad domem

Sytuacja rodem z filmu science fiction, ale jednak wiele osób zainteresowanych inteligentnym domem, obawia się, że kiedyś stracą nad nim kontrolę. System ulegnie awarii i zacznie podgrzewać budynek do maksymalnej temperatury lub nas w nim zamknie. Nic podobnego – naprawdę nie ma się czego obawiać! Zawsze istnieje możliwość całkowitego wyłączenia systemu, przywrócenia ustawień fabrycznych lub zaprogramowania działań w przypadku awarii. Sytuacja z całą pewnością nie wymknie się z kontroli aż tak, byśmy nie mogli sobie z nią poradzić. Wprawdzie są to inteligentne systemy, ale jednaka bez przesady… pozostają pod pełną kontrolą człowieka.

Ryzyko kradzieży

Od kilku lat coraz bardziej popularne stają się cyberprzestępstwa i ataki hakerskie. Dlatego pojawiają się obawy o bezpieczeństwo domu, który jest oparty na systemie. Co, jeśli ktoś się do niego włamie i przejmie kontrolę nad budynkiem lub wykradnie ważne dane? Tego rodzaju obawy choć zrozumiałe, są zdecydowanie zbędne, ponieważ dom jest chroniony na tym samym poziomie, co operacje bankowe. Sforsowanie takich zabezpieczeń jest praktycznie niemożliwe nawet dla zaawansowanych hakerów. Nie ma też wątpliwości, że tego rodzaju zabezpieczenia będą o wiele skuteczniejsze niż te tradycyjne, które zwykle chronią nasz dom przed włamaniem. Dlatego nie warto się obawiać i zawierzyć nowoczesnym rozwiązaniom, bowiem dzięki nim bezpieczeństwo może jedynie wzrosnąć.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Espider zajmującą się wprowadzaniem nowoczesnych technologii.